Polisolokaty – co to jest? Czym są lokaty z polisą ubezpieczeniową?
Jesteś tutaj: Home \ Blog \ Polisolokaty – co to jest? Czym są lokaty z polisą ubezpieczeniową?
polisolokata co to jest
14 stycznia 2019 - 12:57, dodał: , w Blog, Brak komentarzy

Oszczędzanie pieniędzy nie jest proste – i nie chodzi tutaj tylko o problemy z odłożeniem gotówki, z ciągle stosunkowo niewielkich, dochodów większości Polaków. Nie mniej trudne jest znalezienie odpowiedniej metody oszczędzania. Oczywiście można odłożone środki trzymać w przysłowiowej „skarpecie”, jednak nie jest to efektywne – zwłaszcza w perspektywie zmieniającej się wartości pieniądza. Gotówkę najlepiej odpowiednio zainwestować, a właśnie tu rozpoczyna się problem poszukiwania właściwego rozwiązania. Obecnie na rynku finansowym istnieje całe mnóstwo różnych instrumentów służących lokowaniu pieniędzy, jednak nie wszystkie z nich są opłacalne, a przede wszystkim bezpieczne. W grupie tej znajdują się tzw. polisolokaty.

Próba obejścia „podatku Belki” skomplikowanym mechanizmem

Zastanawiając się nad istotą każdego zjawiska – także prawnego, czy ekonomicznego – zawsze warto rozpocząć od jego źródła. W przypadku polisolokat – a więc umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym – był nim tzw. podatek Belki. Danina ta została wprowadzona w życie 2002 roku z inicjatywy znanego polityka Marka Belki, ówczesnego Ministra Finansów i od jego nazwiska otrzymała potoczne określenie. Podatek ten – uregulowany w art. 30a i 30b ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2018 roku, poz. 1509) – obejmuje dochody uzyskane z kapitałów pieniężnych, m.in. funduszy kapitałowych, dywidend i innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych, czy z odsetek i dyskonta od papierów wartościowych. Oczywiście w interesie zarówno inwestujących, jak i instytucji finansowych jest nieopłacanie tej daniny. Stąd też, aby osiągnąć ten cel w sposób zgodny z prawem zaczęto wymyślać różne hybrydowe rozwiązania, łączące w sobie inwestowanie kapitału z mechanizmami niepodlegającymi opodatkowaniu „podatkiem Belki”.

Właśnie w taki sposób powstały lokaty z polisą ubezpieczeniową („polisolokaty”). Mianem tym potocznie określa się umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, które przewidują – najogólniej rzecz ujmując – inwestowanie przez ubezpieczyciela części składek wpłacanych przez inwestora w ramach realizacji umowy jego ubezpieczenia. Co prawda obecnie na rynku funkcjonuje wiele typów polisolokat, jednak mechanizm ten jest dla nich wspólny. Potwierdził to także Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 10 sierpnia 2018 roku, sygn. akt III CZP 22/18 uznał, że w ramach polisolokaty, wykorzystując „szkielet” umowy ubezpieczenia, realizuje się cel inwestycyjny. Jednak umowa ta zawsze ma charakter mieszany – a więc stosuje się do niej przepisy właściwe zarówno dla kontraktów ubezpieczeniowych, jak i inwestycyjnych.

Możesz stracić pieniądze – wtedy pozostaje tylko walka przed sądem

Ze względu na wspomniany już fakt występowania wielu różnych typów polisolokat trudno na ich jednoznaczną ocenę – aczkolwiek dotychczasowa praktyka, co pokazuje orzecznictwo sądowe, ujawniła wiele niebezpieczeństw związanych z korzystaniem z tego typu instrumentów. Przede wszystkim należy pamiętać, że już od kilku lat dochody uzyskane w ramach inwestowania składki w ramach umów ubezpieczenia na życie i dożycie, podlegają opodatkowaniu PIT. Stąd też nie ma już możliwości ominięcia taka umową „podatku Belki”. W każdym razie obecnie głównym sposobem na zysk z polisolokaty jest jej stosunkowo wysokie oprocentowanie. Jednak zmiany w prawie nie spowodowały końca tej formy oszczędzania – wręcz przeciwnie, ciągle wiele osób korzysta z założonych wcześniej polisolokat. A więc w czym tkwi problem?

Głównym zagrożeniem dla konsumentów okazały się – wręcz absurdalne – zasady zerwania umowy. Otóż w sytuacji, gdy klient postanowił zakończyć oszczędzanie w ramach polisolokaty, ubezpieczyciel potrącał sobie opłatę likwidacyjną. Chociaż zdarzało się, że w pewnych typach umów opłatę tę określano innym mianem, ich wspólnym mianownikiem było zatrzymywanie zdecydowanej większości wpłaconych środków. Szacuje się, że w ten sposób oszukano ok. 1 mln Polaków. Niestety w takiej sytuacji właściwie jedynym rozwiązaniem pozostaje wytoczenie ubezpieczycielowi powództwa cywilnego i oparcie swojego roszczenia o zastosowanie przez niego niedozwolonych postanowień umownych.

Zdecydowanie dobrą wiadomością dla wszystkich poszkodowanych przez wykup i zerwanie polisolokaty jest dotychczasowe orzecznictwo sądów, które najczęściej przyznają rację konsumentom. Nie oznacza to jednak, iż tego typu proces jest tylko i wyłącznie formalnością. Zarówno ze względu na złożoność prawną tej materii, jak i spore różnice występujące pomiędzy poszczególnymi umowami polisolokat, do jego przeprowadzenia konieczna jest rozległa wiedza oraz spore doświadczenie. Dopiero połączenie tych cech daje duże szanse na wygraną.

About author:

Comments are closed here.